Pozostałe

Ile naprawdę kosztuje import z Chin? Jak policzyć pełny koszt towaru

Cena u chińskiego producenta to dopiero początek rachunku. O tym, czy import się opłaca, decyduje pełny koszt towaru na półce w polskim magazynie oraz to, na jak długo firma zamraża w nim gotówkę. Wyjaśniamy, z czego składa się ten koszt, kiedy trzeba za co zapłacić i jak ograniczyć kapitał uwięziony w dostawie.

Cena zakupu to nie koszt towaru

Najczęstszy błąd w kalkulacji importu polega na zestawieniu ceny z oferty producenta z ceną sprzedaży w Polsce. Między tymi dwiema kwotami mieści się kilka pozycji, które razem potrafią znacząco podnieść koszt jednostkowy. W finansach nazywa się to kosztem całkowitym dostawy, po angielsku landed cost. Dopiero ta wartość nadaje się do liczenia marży, ustalania cennika i planowania przepływów pieniężnych.

Pełny koszt towaru można zapisać prostym równaniem: cena zakupu, plus transport i obsługa na całej trasie, plus cło, plus koszty finansowe wynikające z czasu. VAT importowy jest dla czynnego podatnika neutralny, ale wpływa na płynność, dlatego warto traktować go osobno.

Z czego składa się pełny koszt importu?

Składnik Od czego zależy Kiedy obciąża gotówkę
Cena towaru Wynegocjowana stawka, ilość, kurs waluty Zaliczka przy zamówieniu, reszta zwykle przed wysyłką
Odbiór i koszty po stronie chińskiej Warunki dostawy (Incoterms), odległość fabryki od portu Przy wysyłce
Fracht morski Objętość i waga ładunku, port załadunku Przy wysyłce lub po przypłynięciu
Opłaty w porcie docelowym Obsługa kontenera zbiorczego i dokumentów Po przypłynięciu
Cło Kod taryfy celnej towaru i jego wartość celna Przy odprawie
VAT importowy Wartość celna powiększona o cło i koszty dostawy w kraju Przy odprawie albo w deklaracji VAT
Dostawa w Polsce Trasa z portu do magazynu, wielkość przesyłki Po odprawie
Ubezpieczenie ładunku Wartość towaru Przed wysyłką

Każdą z tych pozycji da się oszacować przed złożeniem zamówienia. Warunek jest jeden: trzeba znać parametry logistyczne partii, czyli liczbę kartonów, wymiary, wagę brutto i łączną objętość.

Cło i VAT: jak się je liczy?

Podstawą obliczeń jest wartość celna, na którą składa się cena towaru oraz koszty transportu i ubezpieczenia do granicy Unii Europejskiej. Od tej wartości nalicza się cło według stawki przypisanej do kodu taryfy celnej. Stawki bardzo się różnią między grupami towarów, a na niektóre produkty z Chin obowiązują dodatkowo cła antydumpingowe. Właściwy kod warto ustalić przed zakupem, ponieważ błędna klasyfikacja zmienia cały rachunek.

VAT importowy liczy się od wartości celnej powiększonej o cło i koszty dostawy do miejsca przeznaczenia w kraju. Podstawowa stawka wynosi 23%. Cło jest kosztem ostatecznym. VAT wraca do firmy w rozliczeniu, ale tylko wtedy, gdy wcześniej nie zabraknie na niego gotówki.

VAT importowy bez wykładania gotówki

Przy większej dostawie VAT płacony w chwili odprawy potrafi na kilka tygodni zablokować kwotę liczoną w dziesiątkach tysięcy złotych. Polskie przepisy pozwalają tego uniknąć. Artykuł 33a ustawy o VAT umożliwia czynnym podatnikom rozliczenie podatku od importu bezpośrednio w deklaracji, w której podatek należny i naliczony wykazuje się jednocześnie. W praktyce firma nie wykłada wtedy pieniędzy na VAT w dniu odprawy.

Najprostszą drogą do skorzystania z tego rozwiązania jest odprawa prowadzona przez agencję celną działającą jako przedstawiciel importera. Szczegóły warto wcześniej omówić z księgowym, bo rozliczenie wymaga terminowego i poprawnego ujęcia w deklaracji.

Incoterms, czyli kto za co płaci

Warunki dostawy zapisane w ofercie producenta decydują o tym, które koszty są już w cenie, a które dopiero się pojawią.

  • EXW: cena obejmuje sam towar w fabryce. Odbiór, formalności eksportowe i cały transport są po stronie kupującego.
  • FOB: producent dostarcza towar do portu w Chinach i załatwia odprawę eksportową. Kupujący płaci za fracht i wszystko, co dzieje się dalej.
  • CIF: w cenie jest fracht i ubezpieczenie do portu docelowego. Koszty w porcie przeznaczenia, odprawa i dostawa w Polsce pozostają po stronie kupującego.

Na CIF kupuje wielu początkujących importerów, bo cena wygląda na kompletną. Tymczasem opłaty w porcie docelowym nie są w niej ujęte, a importer nie ma wpływu na to, kto i na jakich warunkach obsługuje ładunek po przypłynięciu. Porównując oferty, trzeba więc sprowadzić je do wspólnego mianownika, czyli do pełnego kosztu pod drzwiami magazynu.

Kurs walut i czas, czyli koszty, których nie widać na fakturze

Rozliczenia z chińskimi producentami prowadzi się zwykle w dolarach. Między zaliczką a dopłatą mija kilka tygodni, a między zapłatą a sprzedażą towaru kilka miesięcy. Zmiana kursu w tym czasie działa na marżę tak samo jak podwyżka ceny, dlatego w kalkulacji warto przyjąć kurs z bezpiecznym zapasem.

Drugim ukrytym kosztem jest czas. Do okresu produkcji trzeba doliczyć około 45-65 dni transportu morskiego drobnicy z Chin do Polski oraz 7-10 dni na formalności celne. Przez cały ten okres pieniądze wydane na towar nie pracują. Im większa partia, tym większa kwota czeka na statku.

Mniejsze partie, mniej zamrożonego kapitału

Z punktu widzenia finansów pełny kontener nie zawsze jest najlepszym wyborem, nawet jeśli koszt transportu jednej sztuki wypada w nim najniżej. Duże zamówienie oznacza wysoką zaliczkę, wysoki VAT i cło przy odprawie oraz zapas, który sprzedaje się miesiącami.

Drobnica morska, czyli transport LCL, pozwala kupić tylko taką część kontenera, jakiej wymaga dana partia. Firma płaci za faktycznie zajęte miejsce, zamawia częściej i w mniejszych ilościach, a gotówka szybciej wraca ze sprzedaży. Wyższy koszt frachtu na sztukę bywa ceną za lepszą płynność i mniejsze ryzyko niesprzedanego towaru. Który wariant jest korzystniejszy, pokaże dopiero rachunek dla konkretnej partii.

Jak policzyć to przed zakupem?

Najtrudniej oszacować część logistyczną, bo oferta producenta jej nie zawiera. Pomaga w tym serwis DrobnicaMorska.pl, który szczegółowo wyjaśnia, z czego składa się koszt drobnicy morskiej, w tym opłaty dodatkowe, cło i VAT. Na stronie działa również bezpłatny kalkulator. Po wskazaniu portu załadunku oraz podaniu wagi i objętości przesyłki od razu pokazuje orientacyjny koszt frachtu, więc opłacalność importu można sprawdzić jeszcze w trakcie rozmów z producentem.

DrobnicaMorska.pl działa w ramach Morskiej Agencji Gdynia, firmy obecnej na rynku od 1951 roku i posiadającej status AEO. Zapewnia pełną obsługę door to door:

  • odbiór towaru od producenta w Chinach,
  • konsolidację i fracht morski do Polski,
  • odprawę celną we własnej agencji celnej,
  • dostawę pod wskazany adres w Polsce.

Dla działu finansowego oznacza to jedną wycenę obejmującą całą trasę i jednego partnera odpowiedzialnego za dokumenty, zamiast kilku faktur od różnych pośredników.

Podsumowanie: marżę liczy się od pełnego kosztu

Import z Chin jest opłacalny wtedy, gdy rachunek obejmuje wszystko: cenę towaru, transport na całej trasie, cło, wpływ VAT na płynność, ryzyko kursowe i czas zamrożenia kapitału. Firmy, które policzą te pozycje przed wysłaniem zaliczki, wiedzą, przy jakiej cenie sprzedaży zarabiają i ile gotówki potrzebują na pierwszą dostawę. Reszta jest już kwestią wyboru wielkości partii, a tu drobnica morska daje dużą swobodę.

Similar Posts